Będzie dobrze. Michał Leśniak.

3287 dzień odsiadki, do końca zostało 1159.

W dniu dzisiejszym zadzwoniła do mnie mama Michała i poinformowała mnie, że ukazała się debiutancka książka mojego przyjaciela Michała pt: ,, Będzie dobrze „. Musze szczerze przyznać, że książki jeszcze nie czytałem, ale polecić ją mogę, gdyż znając Michała  jego zaangażowanie i profesjonalne podejście to musi być naprawdę wartościowa pozycja. Z Michałem przebywałem w Zakładzie Karnym w Wierzchowie Pomorskim, pracowaliśmy też obaj na warsztatach w charakterze elektryka. Spędzaliśmy ze sobą wiele czasu, sporo rozmawialiśmy, również o naszej niechlubnej przeszłości i o niepewnej przyszłości. Nasze drogi rozeszły się jesienią 2011 roku, ja pojechałem do Włocławka , ukończyć liceum, zdać maturę a potem podjąć studia, a Michała pozostał w Wierzchowie gdzie kontynuował swoje pasje literackie. Po drodze napisał książkę dla dzieci, napisał kilka scenariuszy teatralnych. Przy okazji zdobył kilka nagród za nie. Razem z kilkoma kolegami rozkręcił akcję charytatywną ,,Serce w kratkę” , gdzie ze swoich bardzo skromnych wypłat zaczęli pomagać – głównie dzieciom- potrzebującym. O kilku z tych projektów możecie Państwo przeczytać na FB: https://www.facebook.com/Serce-w-kratk%C4%99-1559859687565730/  oraz obejrzeć na youtubie: https://www.youtube.com/watch?v=6ugEvLCFyNc  . Jak już wspominałem książki jeszcze nie zdążyłem przeczytać, posiłkuje się tylko z recenzjami ze strony wydawnictwa i znalazłem tu bardzo interesujący cytat : ,,Uważam, że lepiej uczyć się na cudzych błędach, a więc skoro popełniłem ich tak wiele, to może ktoś na podstawie tego, co napisałem, uchroni swoje dziecko przed destrukcją. Potępiajcie mnie, drwijcie ze mnie… Ale nie traćcie życia na pogoń za pieniędzmi kosztem rodziny. Straconego czasu i miłości nie da się odkupić, nawet jeśli ciągle będziecie słyszeć w głowie, żeby się nie przejmować, bo „ będzie dobrze ”…

Co mogę dodać? Podpisuję się pod tym obiema rękami, sam po sobie wiem, że ten pęd za którym ludzie gonią często nie prowadzi do niczego dobrego. Ta nieustanna pogoń za pieniędzmi, a co to takiego ten banknot pieniądza? Kawałek papierka o wymiarach 5cm na 10 cm, zwykła makulatura. Bilon? Kawałek blachy. Pokaźne konto w banku? Cyferki na monitorze lub wydruku. Dopiero tu otwierają się oczy, gdy straci się wolność i tych których się kocha, że to tylko marne pieniądze. Rzecz do zarobienia, ale nie za wszelką cenę.

bedzie-dobrze

Co jeszcze mogę napisać aby Państwa przekonać do zakupu tej książki? Może zastanówmy się jakie będą mieli Państwo korzyści? Po pierwsze autentyczna biografia , po drugie świetny prezent, może macie kogoś w rodzinie, który balansuje na krawędzi? A może sami tam jesteście? Po trzecie i to może najważniejsze, spora część tantiemy za książkę: ,, Będzie dobrze ” Michała Leśniaka trafi na aukcje charytatywne dla ubogich dzieci i tego możecie być Państwo pewni. Zapraszam do lektury. Poniżej podaję link do wydawnictwa. Cytat i zdjęcie również zapożyczyłem z ich strony : https://www.inbook.pl/p/s/858121/ksiazki/reportaze/bedzie-dobrze

 

 

 

Trochę więziennego humoru.

3241 dzień odsiadki, do końca zostało 1205.

Na co dzień słyszy się wiele dowcipów o więźniach i zakładach karnych, postanowiłem kilka spisać i poszukać kilka w necie. Oto one:

Świeżo osadzony więzień drze się przez okno celi

-Jestem niewinny!!! Niewinny!!!

Na to słychać wiele głosów z sąsiednich cel:

-No to już niedługo, gołąbeczku, – jutro łaźnia

 

Świerzak trafia do celi, którą zajmuje potężny facet:

-Kim chcesz być nowy, mamą czy tatą?

-( przerażony) Jeśli można, to tatusiem.

-OK, to ciągnij gałę mamusi.

 

Małżonka więźnia u naczelnika chce dla więźnia o lżejszą pracę

-Droga pani, klejenie papierowych toreb nie jest męczące.

-Ta, tere fere, a w nocy to mu karzecie kopać jakiś tunel !!!

 

W celi spotykają się dwaj kumple:

-Na czym się powaliłeś?

-To z powodu odcisków.

-Zostawiłeś odciski palców jak małolat?

-Nie, ale były na stopach nie mogłem szybko uciekać.

 

Oddziałowy mówi do więźnia:

-Kowalski, przyszła odwiedzić cię żona.

-Która?

-Bez głupich pytań.

-Jakie głupie pytania. Ja siedzę za bigamię

SŁOWNIK SLANGU WIĘZIENNEGO:

Śmigać  –  Iść

Szpitalka  –  Szpital

Blat  –  Stół

Kalifaktor  –  wydający posiłki

 

Areszt Śledczy Warszawa-Białołęka.

3236 dzień odsiadki, do końca zostało 1210.

Początek Aresztu Śledczego datuje się na rok 1959, kiedy to rozpoczęto budowę więzienia. Rok Później oddano pierwszy pawilon, w roku 1963 dwa kolejne. Obecnie areszt posiada 4 pawilony mieszkalne plus pawilon szkolny. W pawilonie szkolnym mieści się Centrum Kształcenia Ustawicznego przy AŚ Warszawa-Białołęka, w którym to można uczyć się w Zasadniczej Szkole Zawodowej, Technikum lub Liceum Ogólnokształcącym. Co rok można tam zdawać maturę. W Areszcie Śledczym działa studio TVB 7 i radiowęzeł Radio Białołęka przez które nadawane są co dziennie wiadomości, komunikaty czy konkursy. Ofertę kulturalno-oświatową uzupełnia dwumiesięcznik ,,Głos Białołęki”. Pojemność aresztu wynosi 1394 miejsca i jest to największy areszt w Europie. Karę pozbawienia wolności odbywają tu także osoby odbywający po raz pierwszy. Na Białołękę trafiają wszyscy deportowani do Polski z innych krajów na podstawie (ENA) Europejskiego Nakazu Aresztowania. Potem dopiero trafiają do innych jednostek.

Warto wspomnieć, że po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku, areszt śledczy na warszawskiej Białołęce był największym ośrodkiem internowanych działaczy Solidarności. W latach 1981-1982 przebywało tam około 600 osób z ówczesnego podziemia, m.in. Bronisław Komorowski, Adam Michnik, Jacek Kuroń, Lech Dymarski, Henryk Wujec, Janusz Onyszkiewicz, Jan Rulewski, Karol Modzelewski, Seweryn Jaworski, Antoni Tokarczuk, Andrzej Sobieraj, Grzegorz Pałka, Bogdan Pietkiewicz, Władysław Bartoszewski, Andrzej Drawicz, Piotr Ikonowicz, Gabriel Janowski.

W 2013 roku Areszt Śledczy Warszawa-Białołęka przystąpił do realizacji międzynarodowego programu ,,Second chance” – druga szansa w ramach międzynarodowego programu ,,Niezawodowa edukacja dorosłych Grundtvig”. Partnerzy projektu pochodzą z Włoch, Hiszpanii, Turcji, Estonii i Rumunii.

Widzenia osadzonych niezatrudnionych, z osobami uprawnionymi, odbywają się w godzinach 8.00 – 15.30 w wyznaczone dni tygodnia według podziału literowego. Osadzeni, których nazwiska rozpoczynają się na litery:

WTOREK          S,C,G,U,X,Q
ŚRODA             W,M,D,L,A,H,Ś,Y
CZWARTEK     K,F,Z,J,N,E,I,V
PIĄTEK             P,B,R,T,O,Ł,Ż,Ź
w pierwszą sobotę albo pierwszą niedzielę miesiąca             S,C,G,U,X,Q
w drugą sobotę albo drugą niedzielę miesiąca                        W,M,D,L,A,H,Ś,Y
w trzecią sobotę albo trzecią niedzielę miesiąca                      K,F,Z,J,N,E,I,V
w czwartą sobotę albo czwartą niedzielę miesiąca                  P,B,R,T,O,Ł,Ż,Ź

Widzenia dla osób tymczasowo aresztowanych za zgodą prokuratury bądź sądu.

O więzieniu który jeździł koleją.

3228 dzień odsiadki, do końca zostało 1218.

Każdy chyba czytał książkę Pana Romana Pisarskiego ,, O psie który jeździł koleją ” i właśnie ta książka była pierwowzorem tytułu dzisiejszego wpisu. Dziś będzie o chronicznych naciągaczach, pierwszy ,,profesjonalny” naciągacz trafił na cele gdzieś po około roku mojej odsiadki. I trafił za nie zapłacone rachunki w różnego rodzaju restauracjach, kawiarniach czy pubach. Po prostu wchodził do restauracji, zamawiał danie, spokojnie konsumował a na koniec grzecznie mówił, że nie posiada pieniędzy. Reakcje właścicieli były różne, niektórzy kazali mu zmywać naczynia inni machali ręką, a jeszcze inni wzywali Policje. Jest to wykroczenie, które reguluje Kodeks Wykroczeń, można za to trafić na 30 dni do Aresztu. Ten gościu tak się rozzuchwalił i tyle się tego nazbierał, że Sąd w końcu przyklepał mu te 30 dni do odsiadki. Ale bohater o którym w dzisiejszym wpisie trafił do odsiadki za uporczywe podróżowanie koleją. I jak się pewnie domyślacie nie płacił za przejazdy> Taktyka była prosta  : wchodził na dworzec kolejowy i wsiadał do pierwszego odjeżdżającego pociągu, jechał tak długo aż go nie złapał konduktor i nie wysadził na najbliższym dworcu. Gdzie znowu czekał na najbliższy pociąg i jechał tyle ile się dało. Kierunek jazdy pociągu był mu obojętny, jechał na ,,chybił-trafił”. Oczywiście posiadał swoje sztuczki jak przechytrzyć konduktora, chował się po toaletach, udawał, że bilet zgubił itp. Stał się

Czytaj dalej

Posługi religijne.

3165 dzień odsiadki, do końca zostało 1616.

Posługi religijne to kwestia o którą można mieć najmniej uwag do Służby Więziennej. teraz to nie czasy komuny, kiedy to walczono z religią i Kościołem. Obecnie można bez przeszkód uczestniczyć w różnego rodzaju posługach czy nabożeństwach. Postaram się trochę przybliżyć zakres i pole działania poszczególnych Kościołów za więziennymi murami.

Katolicy

Kościół Rzymskokatolicki ma najwięcej wyznawców i działa najprężniej wśród skazanych. Posługi religijne obejmują m.in. Msze Święte, Sakramenty Święte, odwiedziny w celach itp. Msze Święte odbywają się co tydzień i nie ma większych problemów aby w nich uczestniczyć ( małe problemy miałem w AŚ Szamotuły ale sobie z nimi poradziłem http://zyciewkrate.pl/areszt-sledczy-w-szamotulach/ ). Kościół również przygotowuje do Sakramentów Świętych osoby, które o to nie zadbały na wolności. Najwięcej jest sakramentów Bierzmowania, ale również Sakramenty Małżeństwa, Komunii czy Chrztu Świętego. W okresach około świątecznych tj Boże Narodzenie, Wielkanoc bardzo często księża, seminarzyści odwiedzają skazanych w celach. Przypomina mi się tu rozmowa z pewnym klerykiem, który to przyznał, że za nim Administracja SW wyraziła zgodę na jego uczestnictwo w odwiedzinach robiła mu pranie mózgu. Otóż pranie mózgu polegało na kilkugodzinnych rozmowach z klawiszami z działu ochrony, a którzy to wbijali mu do głowy, że każdy skazany to oszust i kłamca. I żeby pod żadnym pozorem nikomu nie ufał i nie próbował czegoś załatwić. I najlepiej aby po każdych odwiedzinach zdawał relację

Czytaj dalej

Zakład Karny w Brzegu.

3173 dzień odsiadki do końca zostało 1638.

Zakład karny w Brzegu jest zakładem karnym typu zamkniętego, dla recydywistów wraz z oddziałem aresztu śledczego. Jednocześnie na terenie więzienia może przebywać 369 osób skazanych lub tymczasowo aresztowanych. Teren więzienia sąsiaduje z budynkiem sądu rejonowego w Brzegu. Od początku roku 2014 Zakład Karny w Brzegu posiada Oddział Zewnętrzny w Grodkowie, który jest jednostką penitencjarną typu półotwartego i otwartego dla recydywistów penitencjarnych. Pojemność oddziału zewnętrznego wynosi 96 miejsc.
Sam Zakład Karny powstał na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XVIII w. gdy wybudowano jeden gmach więzienia karnego obejmujący dzisiejszy budynek administracji, oddział aresztu śledczego i część pawilonu I. Pod koniec XIX w. wykorzystując jako siłę roboczą więźniów , rozbudowano więzienie o kolejny obiekt, mieszczący wówczas oddział dla nieletnich, warsztaty, w których zatrudniano skazanych oraz kotłownie. Po II wojnie światowej i wyzwoleniu Brzegu, w dniu 06 lutego 1945 roku przystąpiono do uruchomienia zakładu karnego, który nie ucierpiał w czasie działań wojennych.
Do końca lat pięćdziesiątych osadzeni byli zarówno Polacy, jak i Niemcy skazani za zbrodnie wojenne i inne przestępstwa a do 30 kwietnia 1964 roku w Zakładzie Karnym w Brzegu przebywały kobiety, miejscem zatrudnienia kobiet był zakład szyjący odzież roboczą i więzienną. Od roku 1969 więzienie przeznaczone jest tylko dla mężczyzn, w tym tez roku podwyższono mur i wybudowano murowane wieżyczki strzelnicze. Od początku lat sześćdziesiątych do czerwca 1983 roku prowadzono tam w Podstawowym Studium Zawodowym naukę skazanych w zawodach szwacz i murarz-tynkarz.
Widzenia dla skazanych udzielane są w piątki i niedziele (za wyjątkiem ostatniej niedzieli miesiąca), w godzinach 8.00 – 15.30.
Widzenia dla tymczasowo aresztowanych udzielane są we wtorki, w godz. 08.00 – 15.30 oraz w ostatnią niedzielę miesiąca w godzinach 8.00 – 15.30, za wyjątkiem dni świątecznych.

SŁOWNIK SLANGU WIĘZIENNEGO :

Kufa  –  Twarz, usta

Odknajać  –  Odejść, dać spokój

Recht  –  prawda, prawo

utrupić  –  zabić